Facebook w kampanii prezydenckiej

17 Gru

Komunikaty Obamy pojawiające się na moim „fejsie” zainspirowały mnie do zbadania facebookowych profili kandydatów na prezydenta USA. Koncept nabrał realnych kształtów kiedy zgłosiłem go na konferencję z serii „Wyzwania nowych mediów” organizowaną przez UKSW. Kiedy pisze się o Stanach często pojawia się zarzut oderwania od polskich realiów. W ostatniej chwili do Obamy i Romneya dorzuciłem zatem jeszcze Komorowskiego. Okazało się to świetnym pomysłem bo jego profil jest zupełnie inny od dwóch pozostałych.

Całość można zobaczyć tutaj:

Główny wniosek jest taki, że Komorowski używa(ł) facebooka głównie jako „gazetki ściennej”. Jego profil zawiera sporą liczbę odsyłaczy do artykułów w mediach i jest zdecydowanie bardziej tekstowy niż ikoniczny. To jest nie tylko mało kreatywne ale też niezgodne z „epistemologią” facebooka. W przypadku Romneya i Obamy dominują przekazy wizualne: infografiki, „plakaty” i zdjęcia.  Planuję  dokładniejszą analizę ikonicznych przekazów bo widać tam ciekawe rzeczy. W amerykańskiej kampanii facebook jest narzędziem mobilizacji do działania: datków, zakupu gadżetów i aktywnego włączania się w kampanię.

Tym razem zadanie było  nieco bardziej skomplikowane niż zgrubna analiza celebrytyzacji  politycznej w pismach kolorowych, ale raczej technicznie niż intelektualnie. To miał być trening z analizy zawartości i kolejny szczebelek na stromej drabinie do pełnego opanowania  TAMS Analyzera. Słowem rozgrzewka przed powrotem do celebrytów politycznych.

Próba  stworzenia całkowicie apriorycznego klucza kategoryzacyjnego się nie powiodła.  Chciałem bazować na kategoriach z badań spotów wyborczych np. funkcjonalnej analizy dyskursu Williama Benoit. W takich analizach najczęściej używa się podziału funkcjonalnego: na przekazy pozytywne, negatywne i defensywne. Analizuje się też treść, głównie opozycję wizerunek vs. program. Szybko okazało się, że duża część wpisów nie da się zaklasyfikować w ten sposób. Na profilach Romneya i Obamy była cała masa komunikatów wzywających do działania. By je opisać dodałem kategorię „mobilizacja”.  Kiedy zacząłem analizować profil Bronisława Komorowskiego, okazało się także, że jest jeszcze jedna grupa wpisów. Nazwałem je „informacyjnymi”. W największym skrócie chodzi o odsyłacze do medialnych informacji o kandydacie.

Prezentowało się przyjemnie. Wielka aula, wielki ekran, pilot (szacun dla UKSW, moje dwa okazały się niepotrzebne). Dowcip z onion.com ze slajdu 13 nie chwycił. Chyba miałem za mało czasu na wprowadzenie odpowiedniej atmosfery. W każdym razie odkąd mam wykresy na slajdach czuję się jak prawdziwy naukowiec.

Reklamy

Jedna odpowiedź to “Facebook w kampanii prezydenckiej”

Trackbacks/Pingbacks

  1. Ramowanie zabójstwa Marka Rosiaka | Tomasz Olczyk - 03/10/2013

    […] Kolejna konferencja na UKSW. Tym razem o manipulacji w mediach. Wziąłem na warsztat klasyczne media informacyjne i przygotowałem referat o ramowaniu zabójstwa Marka Rosiaka: […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: