Berlusconi, Tusk i life style politics

21 Paźdź

Berlusconi

Otrzymałem miłą przesyłkę z Włoch, od profesora Paolo Manciniego. Krótka książeczka („booklet”) o Berlusconim utowarowieniu i life style politcs. Prezent wziął się z mojej dyskusji z profesorem o tym jaki jest zakres pojęcia life style politics. W wystąpieniu na III Kongresie PTKS Mancini pokazał zdjęcie willi Berluscioniego na Sardyni i postawił tezę, że każdy chciałby mieć premiera z taką willą trochę sprowadzając politykę stylu życia do epatowania przepychem, bogactwem i gwiazdorstwem.  Ponieważ byłem świeżo po lekturze 319 artykułów z prasy kolorowej (Twój Styl, Gala, Viva) opisujących polityków wydało mi się to nadmiernym zawężeniem użytecznej kategorii.  W polskim kontekście kulturowym politycy raczej próbują zaprezentować się jako możliwie najbliżsi temu, co sobie wyobrażają jako życie medianowego wyborcy.  Dobrze widać to w artykule z  Gali, w którym Tuskowie urządzają na potrzeby czytelników wigilię dwa tygodnie przed świętami i opowiadają o swoim życiu takie rzeczy:

Donald Tusk o dzieciństwie i dorastaniu:

Zawsze żyliśmy w niedostatku, ale po śmierci taty, który szybko zmarł – ja miałem niecałe 15 lat, Sonia 17 – to już w ogóle był dramat.

O założeniu rodziny:

… czasy kiedy wzięliśmy ślub, kiedy się Michał urodził były dla nas, młodych, bardzo ciężkie.

O dzieciach:

Moje dzieci nie są zepsute, bo nie jesteśmy zamożni.

Jeszcze o dzieciach:

Michał świetnie sobie radzi w niezależnym życiu: ma rodzinę, pracę, przyjaciół. Nie mówię o pieniądzach, bo Michał jest dziennikarzem i mało zarabia

O pieniadzach i konsumpcji:

nie przywiązujemy jakiegoś szczególnego znaczenia do pieniędzy i dóbr materialnych

Tym wyliczeniom wtóruje żona premiera:

nie mamy np. większych oszczędności i mieszkamy na 65 mkw.

Wydaje mi się, że esencją celebrytyzującego epatowania prywatnością jest utrzymywanie ciągłej równowagi między niezwykłością polityka a jego podobieństwem do wyborcy. Tusk nawet gdyby taką willę miał to nigdy by jej nie pokazał, w przeciwieństwie do zwykłego M o powierzchni 65 metrów kwadratowych.
W każdym razie doszliśmy do porozumienia z profesorem Mancinim, a przy okazji zdobyłem broszurę przydatną w moim celebryckim projekcie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: