Archive | celebryci polityczni RSS feed for this section

Teoria cyrkulacji celebrytów – spoty eurokampanii

16 Maj

W ostatnim czasie kolejny raz wchodzę do tej samej rzeki i wracam do analiz reklamy politycznej. Próbuję zgromadzić możliwie kompletny zbiór spotów i audycji wyborczych. Mam zamiar przebadać je na różne sposoby, tym razem ilościowo, korzystając z możliwości jakie oferuje TAMS. Rozpoznanie walką zaczynam oczywiście od celebrytyzacji.

Najpierw małe uporządkowanie pojęciowe. Za celebrytyzację uznaję dwukierunkowy proces, w którym z jednej strony celebryci wkraczają w sferę dyskursu politycznego, komunikacji politycznej i realnej polityki. Z drugiej strony politycy sięgają po typowo „celebryckie” formy i kanały komunikacji z wyborcami. Oczywiście w tym układzie wciąż istnieje problem błędnego koła, bowiem sami badacze „celebryctwa” nie do końca precyzyjnie zdefiniowali pojęcie celebryty. Na tym poziomie jednak przyjmuję dość proste i zdroworozsądkowe kryteria definiowania celebryty i  „celebryckich” form komunikowania. Tę miniteorię „krążenia celebrytów politycznych” ilustruje poniższy schemat: Obrazek

Ta prosta operacjonalizacja pozwala mi wstępnie zbadać skalę celebrytyzacji komunikacji politycznej. Korzystając z TAMSA koduję reklamy polityczne określając czas jaki poświęcony jest na prezentację kandydatów ze świata celebrytów, komunikowanie poparcia (endorsement) celebrytów dla partii i kandydatów. Z drugiej strony badam jak dużo miejsca politycy poświęcają na pokazanie prywatnej i intymnej strony swojej persony. Poniżej porównanie bloków audycji wyborczych z pierwszego dnia kampanii europarlamentarnej z 2004, 2009 i 2014.

Czas komunikatów celebrytyzujących w audycjach wyborczych

Czas komunikatów celebrytyzujących w audycjach wyborczych

Eurokampania 2004 roku była jak widać najbardziej „scelebrytyzowaną” z dotychczasowych kampanii do PE. Czas poświęcony na prezentację kandydatów celebrytów również był dłuższy niż w 2014. Wynik reprezentacji celebrytów w aktualnej kampanii „robią” trzy osoby: Weronika Marczuk (SLD), Anna Kalata (SLD) i Tomasz Adamek (Solidarna Polska).

MarczukKalataAdamek

Co ciekawe w pierwszym bloku obecnej kampanii nie ma żadnych endorsementów celebryckich.

Z tą analizą wiążą się co najmniej dwa problemy. Po pierwsze cyfry trzeba by umieścić w jakimś kontekście inaczej są trochę zawieszone w próżni. Po drugie trudno stosować z góry założone kategorie. Na przykład ekspozycja Adamka jest oczywiście ekspozycją kandydata celebryty, ale jednocześnie jest w niej zastosowana strategia prywatyzacji. Poniżej kilka zdjęć, z fragmentu spotu poświęconego Adamkowi:

adamek 1
adamek 2
adamek 3
Wracając do tytułowej cyrkulacji, najciekawszym z trzech opisanych przypadków jest Anna Kalata. Minister z ramienia „Samoobrony”, która potem stała się „regularną” celebrytką, wraca do polityki. Kolejny problem teoretyczno–metodoogiczny do rozwiązania. Czy jest celebrytującą się polityczką czy kandydującą celebrytką? Ja uznałem ją za kandydującą celebrytkę, ale jest to oczywiście dyskusyjne.

 

Celebrytyzacja polityczna w „Vivie” i „Twoim Stylu”

30 Sty

Na dniach ukaże się mój artykuł o celebrytyzacji w czasopiśmie Media, Kultura, Komunikacja Społeczna. Czysto ilościowa analiza artykułów o politykach i ich rodzinach w „Vivie” i „Twoim Stylu” od początku istnienia tych czasopism. Pisałem o tym badaniu przy okazji świątecznego spektaklu towarowego z udziałem politycznych celebrytów.
Całość tutaj:

Last Christmas I showed you my child*

9 Sty

Od jakiegoś czasu udział politycznych celebrytów w gwiazdkowym spektaklu towarowym jest już nową świecką tradycją. Tym razem w oko wpadł mi gwiazdkowy numer Vivy z Ryszardem Kaliszem, a przede wszystkim z dzieckiem Ryszarda Kalisza na okładce.kalisz viva okładka

Coś mi to przypomniało, więc pogrzebałem w moim  przepastnym archiwum celebrytyzacji politycznej pod hasłem „niemowlaki” i oto co znalazłem:

tusk święta okładka

Gala 12.2009

Viva 12.2011

Viva 12.2011

Być może chodzi tu po prostu  o wykorzystanie schematu dziecięcości, czyli ewolucyjnie wdrukowanego wrażenia „słodziactwa” na widok młodych.  W tle jest oczywiście choinka, więc całość pięknie pasuje do teorii transferu znaczeń McCrackena. A może to tylko kolejny sposób kreowania o intymności na odległość.

 Z drugiej strony w bazie mam w tej chwili 316 artykułów o politykach i ich rodzinach z Twojego Stylu, Vivy i Gali. Wnuk Tuska i syn Ziobry to jedyne niemowlaki jakie są tam tak eksponowane. Wraz z Ignacym Kaliszem łącznie trójka, wszystkie płci męskiej i zawsze koło Bożego Narodzenia.  Co ciekawe matki właściwie się nie pojawiają. Jeszcze nie mam pomysłu jak to zinterpretować, ale jest tu jakiś wzorzec. 

tatusiowie i dzieci

Gdzie się podziała mama?

*śpiewać na melodię znanego przeboju grupy Wham.

Metaproblemy badania celebrytów – wideo

21 Gru

Organizatorzy IV Ogólnopolskiej Konferencji Metodologicznej Medioznawców sfilmowali wszystkie wystąpienia i tym samym znalazłem się na Youtube. Referat dotyczył metateoretycznych i metodologicznych kwestii związanych z badaniem celebrytyzacji politycznej. Całość do obejrzenia tutaj:

Slajdy trochę słabo widać, więc wrzucę też slajdy ze slideshare:

Nad paroma rzeczami musiałem się prześlizgnąć, ale wszystko co miało być powiedziane i jeszcze więcej zostanie w końcu opisane. Schemat baniek, które na wideo widać słabo powstał w świetnym, darmowym programie do mapowanie konceptualnego – VUE. Na etapie projektowania  prezentacji miałem komputer w serwisie w związku z czym użyłem nieco zmodyfikowanej metody off the grid Garra Reynoldsa. Projekt prezentacji wyglądał tak:
prezentacja w wersji low tek

Szok! Juliusz Cezar na Pudelku

28 List

Poszukując historycznych początków celebrytyzacji politycznej sięgnąłem po trochę zakurzone „Żywoty cezarów” Gajusa Swetoniusza Trankwillusa. Książkę dostałem w prezencie, chyba w ósmej klasie podstawówki. Dzięki lekturze biografii Nerona błyszczałem na polskim przy omawianiu „Quo vadis”. Nie wiem czy Cezar był celebrytą w rozumieniu Boorstina, czy studiów kulturowych. Na pewno był celebrytyzowany przez Swetoniusza i – jeśli wierzyć jego relacji – przez współczesne Cezarowi media „masowe”. „Masowe” w cudzysłowie, bo chodzi głównie o plotki i wierszyki opowiadane przez legionistów i lud. Pierwsze dwa cytaty są jeszcze niewinne, choć już w stylu Plotka.  Według Swetoniusza Cezar:

nawet kazał sobie wyskubywać zbędne włosy, co mu niektórzy zarzucali 

Z kolei na głowie pogromca Galów miał problem odwrotny:

Bolał ogromnie nad szpetotą swej łysiny, doświadczywszy nieraz, że go naraża na żarty zazdrośników. Dlatego zwykle zaczesywał rzadkie włosy od tyłu głowy ku przodowi. Ze wszystkich zaszczytów, jakie przyznał mu senat  i lud, żadnego nie przyjął ani nie wykorzystał chętniej, jak prawa do stałego wieńczenia głowy wawrzynem

Prawdziwy „hardkor” zaczyna się dalej. Swetoniusz opisuje rozliczne romanse Cezara, zarówno z mężczyznami jak i kobietami. Przy okazji obficie cytuje wierszyki plebsu, plotki i mowy sądowe przeciwników Cezara (w tym Kuriona twierdzącego, iż Cezar był „żoną wszystkich mężów i mężem wszystkich żon”. Co ciekawe rzymski historyk poświęca tym informacjom więcej miejsca niż daleko poważniejszym epizodom z życia Cezara.

cezar statystyka.037

Cezar jest tylko jednym, pierwszym z brzegu przykładem bo w  Żywotach roi się od tego rodzaju historyjek na temat kolejnych władców Rzymu. Do tego stopnia, że autor wstępu do polskiego wydania napisał:

Obok bowiem doskonałych informacji, rzucających światło nie tylko na osobowość cesarzy, ale i zagadnienia ustrojowe, znajdują się w Żywotach partie przypominające jakby dzisiejsze vie romancee, partie przejęte z literatury brukowej (…)

Ten anachroniczny argument jest świetną ilustracją dla dość powszechnego przekonania potocznego i naukowego, że celebryci i celebrytyzacja to wytwory nowoczesnego społeczeństwa, kultury masowej i współczesnych mediów. Przecież życie tych wielkich, na których ramionach stoimy nie mogło obracać się wokół  łysiny, czy romansów z królami ościennych państw. Polityka miała być wtedy – inaczej niż dziś – poważną sprawą, którą zajmowali się i komentowali poważni ludzie.

Berlusconi, Tusk i life style politics

21 Paźdź

Berlusconi

Otrzymałem miłą przesyłkę z Włoch, od profesora Paolo Manciniego. Krótka książeczka („booklet”) o Berlusconim utowarowieniu i life style politcs. Prezent wziął się z mojej dyskusji z profesorem o tym jaki jest zakres pojęcia life style politics. W wystąpieniu na III Kongresie PTKS Mancini pokazał zdjęcie willi Berluscioniego na Sardyni i postawił tezę, że każdy chciałby mieć premiera z taką willą trochę sprowadzając politykę stylu życia do epatowania przepychem, bogactwem i gwiazdorstwem.  Ponieważ byłem świeżo po lekturze 319 artykułów z prasy kolorowej (Twój Styl, Gala, Viva) opisujących polityków wydało mi się to nadmiernym zawężeniem użytecznej kategorii.  W polskim kontekście kulturowym politycy raczej próbują zaprezentować się jako możliwie najbliżsi temu, co sobie wyobrażają jako życie medianowego wyborcy.  Dobrze widać to w artykule z  Gali, w którym Tuskowie urządzają na potrzeby czytelników wigilię dwa tygodnie przed świętami i opowiadają o swoim życiu takie rzeczy:

Donald Tusk o dzieciństwie i dorastaniu:

Zawsze żyliśmy w niedostatku, ale po śmierci taty, który szybko zmarł – ja miałem niecałe 15 lat, Sonia 17 – to już w ogóle był dramat.

O założeniu rodziny:

… czasy kiedy wzięliśmy ślub, kiedy się Michał urodził były dla nas, młodych, bardzo ciężkie.

O dzieciach:

Moje dzieci nie są zepsute, bo nie jesteśmy zamożni.

Jeszcze o dzieciach:

Michał świetnie sobie radzi w niezależnym życiu: ma rodzinę, pracę, przyjaciół. Nie mówię o pieniądzach, bo Michał jest dziennikarzem i mało zarabia

O pieniadzach i konsumpcji:

nie przywiązujemy jakiegoś szczególnego znaczenia do pieniędzy i dóbr materialnych

Tym wyliczeniom wtóruje żona premiera:

nie mamy np. większych oszczędności i mieszkamy na 65 mkw.

Wydaje mi się, że esencją celebrytyzującego epatowania prywatnością jest utrzymywanie ciągłej równowagi między niezwykłością polityka a jego podobieństwem do wyborcy. Tusk nawet gdyby taką willę miał to nigdy by jej nie pokazał, w przeciwieństwie do zwykłego M o powierzchni 65 metrów kwadratowych.
W każdym razie doszliśmy do porozumienia z profesorem Mancinim, a przy okazji zdobyłem broszurę przydatną w moim celebryckim projekcie.

Politrozrywka, celebryci i kongres PTKS w Krakowie

29 Wrz

 

Właśnie wróciłem z ciekawej konferencji.  Kongres Polskiego Towarzystwa Komunikacji Społecznej zorganizował w Krakowie swój III Kongres.  Kilka luźnych obserwacji.  Zainteresowanie tematyką politainment, wyraźnie rośnie.  Poważni medioznawcy wciąż się trochę podśmiewają się z badaczy Pudelka.  Wiele bardzo ciekawych rozmów z przedstawicielami różnych dziedzin, od filozofii po polonistykę. No i porozmawiałem z profesorem Paolo Mancinim o tym, dlaczego Polscy wyborcy nie zagłosowaliby na Berlusconiego.
Ja zaprezentowałem trzeci odcinek „serialu” o politycznych celebrytach. Tym razem trochę wniosków na podstawie rozkładów ilościowych i zderzenie serwisów plotkarskich z pismami kolorowymi. Coraz bardziej skłaniam się ku tezie, którą propaguje Jacek Wasilewski w odniesieniu do tabloidów, że media celebryckie i celebrytyzacja służą budowaniu wspólnoty.